Blog

Co jest najważniejsze w makijażu ślubnym? Czy rzeczywiście jest to makijaż specjalny, a może to taka sztuczna nazwa?

Dorota Morsztyn
Mistrz kosmetyki, wizażystka w Salonie Kosmetycznym „Beauty”
ul. Dunajewskiego 6
Kraków

Tel.(012) 422 35 27

 

Marcin Szczepaniak
wizażysta
Kraków
tel. 608551471

 

Co jest najważniejsze w makijażu ślubnym? Czy rzeczywiście jest to makijaż specjalny, a może to taka sztuczna nazwa?

Dorota Morsztyn: Definiując makijaż do ślubu używam określeń: delikatny, subtelny, podkreślający urodę, kobiecy, świetlisty ale technicznie nienaganny, czysty, z doskonałą korektą owalu twarzy, tuszujący mankamenty urody. To według mnie makijaż w którym nie przesadzamy z kolorami- lepiej nałożyć mniej niż za dużo, ponieważ cienka jest granica między nim a np. wieczorowym. Określenie „ślubny” wyróżnia makijaż spośród innych makijaży okazjonalnych.

Marcin Szczepaniak: Według mnie makijaż ślubny określa epatująca świeżością skóra: zadbana, zdrowa, rozświetlona. Ale z drugiej strony nie tylko makijaż ślubny powinien się tym wyróżniać, ponieważ zawsze staram się dbać o tę stronę estetyczną. Niewątpliwie każdy makijaż okazjonalny, również ślubny winien być trwały, funkcjonować jako dzienny ale mieć także cechy wieczorowego. W każdym przypadku próbuję podkreślić to co najlepsze w twarzy klientki.

O co najczęściej proszą przyszłe panny młode ?

M.Sz: Proszą o makijaż dyskretny i delikatny ale chcą również podkreślić swoja urodę, dlatego umawiam się na makijaż próbny. Właśnie wtedy można bez stresu, spokojnie wysłuchać oczekiwań panny młodej a makijaż będzie wynikiem konsultacji. Czasem panie proszą o konkretny makijaż, przynoszą zdjęcia z gazet. Nie zawsze zgadzam się na pełną realizację takiego zlecenia. Warto to wtedy przedyskutować czy makijaż wykonany dla konkretnej modelki czy aktorki będzie dla przyszłej panny młodej właściwy. Panie muszą pamiętać, że makijaże w gazetach to praca sztabu ludzi również w postprodukcji tych zdjęć!

D.M.: Przede wszystkim chcą wyglądać w sam dzień ślubu wyjątkowo i pięknie. Najpierw najczęściej proszą o konsultację kosmetyczną. Moim zadaniem wtedy jest odpowiednio wpłynąć na kobietę i pokazać jej, że dobry makijaż będzie wyglądał świetnie pod warunkiem, że skóra będzie zadbana. Muszę również pokazać, że makijaż powinien podkreślać walory jej twarzy i to w każdym oświetleniu: w ciągu dnia i wieczorem, w różnych sytuacjach. Najlepiej, żeby makijaż odmładzał a nie dodawał lat, próbuję wpłynąć na to, by nie decydowała się na makijaż zbyt ostry, ciemny. Choć przyznam się, że wszystko zależy od aranżacji stroju, kolorów dodatków, koloru sukni etc. Jednym słowem wszystko wynika ze szczerej rozmowy.

Z czym się walczy chcąc upiększyć kobietę?

D.M.: Z brakiem pielęgnacji skóry, zaniedbaniami lub złymi nawykami. Jeśli sytuacja tego wymaga, próbuje namówić panie na „generalny remont”! Makijaż na zadbanej skórze będzie idealny, czyli nie będzie żadnej walki o urodę. Najważniejsze dla samego makijażu jest dobrze dobrany podkład. Kobiety raczej radzą sobie z makijażem na co dzień, ale niestety rzadko można je pochwalić, że dobrze dobrały właśnie podkład. Poza tym właśnie oprawa oczu czyli kształt i kolor brwi pozostawiają wiele do życzenia. Wiem, że panny młode mogą sobie zrobić makijaż, ale profesjonaliści mają cały warsztat, żeby zagwarantować jakość i trwałość każdego detalu.

Poza tym walczę ze skłonnością do przerysowywania siebie, z czarnymi, tłustymi kreskami wokół oczu i wewnątrz dolnej powieki, z cienkimi, wyskubanymi – bo nie ma tu mowy o regulacji – brwiami, albo ze strachem o to, żeby makijaż nie był widoczny. Co jest o tyle kłopotliwe, gdy widzę twarz wymagającą użycia korektora, dodania różu czy brązującego pudru. Walczę ze skrajnościami. Lubię gdy klienta mi zaufa, kiedy mówi jaki powinien być ostateczny efekt a nie jak mam to robić. Muszę być psychologiem i czarodziejką.

M.Sz: Ja najczęściej nie walczę z brakiem pielęgnacji, ponieważ panie które przychodzą do mnie, mają zadbaną skórę. To nie jest walka o wygląd cery. Częściej zdarza się, że makijaż, który sobie wymyśliły nie współgra z typem urody. Czasem walczę z nawykami i przyzwyczajeniami: np. zbyt ciemne kreski eyelinerem zastępuję cieniem do powiek- ten zabieg łagodzi spojrzenie.

Jak bardzo można pozwolić sobie na eksperymenty?

D.M.: Chociaż nie lubię robić tzw. makijaży próbnych, ponieważ właściwa wena przychodzi w dniu ślubu, nie stronię od spotkania z przyszła panna młodą odpowiednio wcześniej. Cel jest jeden: dobrać właściwe kosmetyki do danej skóry, sprawdzić czy nie wystąpią uczulenia, zwłaszcza gdy używam kleju do rzęs i ustalić kolorystykę makijażu. Poza tym unikam eksperymentów już w dniu ślubu.

M. Sz: Staram się nie eksperymentować w makijażu ślubnym. Jeśli sugeruję jakieś niestandardowe rozwiązanie, to tylko za zgodą samej zainteresowanej, jeśli zaś widzę zdecydowany sprzeciw- ustępuję i nie namawiam do moich artystycznych wizji. Co odważniejsze klientki proszą o dodatkowe ozdoby: kępki sztucznych rzęs, przyklejenie cyrkonii.

Czy zdarzają się nietypowe zlecenia związane z makijażem ślubnym?

M. Sz: Każde zlecenie jest indywidualne, bo każda kobieta jest inna, ma inne oczekiwania i wymagania. Zdarza się, że kamufluję rozległe blizny i przebarwienia. To rzeczywiście wymaga użycia specjalnych produktów.

D.M.: Zdarzają się trudne korekty np. blizny górnej wargi, bliznowce po oparzeniach na rękach, ramieniu, szyi a także brak części brwi lub braki w rzęsach lub bardzo rzadkie rzęsy.

Trudne korekty wykonuję specjalnymi kosmetykami- kamuflażami, brak rzęs uzupełniam sztucznymi „kępkami” rzęs. Nie miałam zlecenia, z którym bym sobie nie poradziła.

Rada dla przyszłych panien młodych?

D.M.: Jeśli planujecie zadbać o swoją urodę skonsultujcie się z kosmetyczką, nie zostawiajcie tego na ostatnią chwilę. Efektowna twarz to najpierw wypielęgnowana skóra a później harmonijny makijaż. Nagrodą będzie na pewno wasz spokój i pewność siebie.

M. Sz.: Najlepiej jest zacząć od poprawienia kondycji waszej skóry twarzy. Jest to wyznacznik urody i wyglądu makijażu! Współpracujcie z wizażystą, bądźcie otwarte, bo makijaż który powstanie powinien być wynikiem zaufania i współpracy obu stron.


  • opracowała: Joanna Cieśla
  • charakteryzatorka, pedagog w Policealnej Szkole Kosmetycznej
  • ul. Św. Marka 37
  • wywiad ukazał się w „Krakowskim Weselu” Nr 2(3) lato 2006